Przejdź do treści

Numero uno!

wtorek, 10 stycznia 2012

Numero uno! — zdjęcie z wpisu z 10 stycznia 2012

Przed odprawą stanęła przede mną całkiem zgrabna Niemka w koszulce z krótkimi rękawkami i coś mi mówiła po polsku. A ja dopiero wtedy doceniłem moją siedzącą pozycję… (ze względu na poziom wzroku) i nie musiałem się wstydzić ;)

Miały być burze a nie było. Zupełnie nietypowa pogoda. Mieliśmy z Dupalem na rekord 400km lecieć w odwrotnym kierunku, ale…. na początku wycofałem się z jazdy na wschód bo trzy chmury pod rząd nie zabrały a ja zacząłem z 700m, potem po minięciu Gariep zauważyłem że jakaś konwergencja się robi, więc poleciałem do końca pod Koffiefontein potem po szlakach za Viktorie potem żeby trójkąt zamknąć z powrotem pod Gariep ale tu przestało nosić więc wróciłem pod wielką górką i zawróciłem jak mi czas wychodził na 13 min zapasu. Potem dolot tak, że przyleciałem z 9 min zapasem ale już nie było w czym kręcić… Nawet połaszczyłem się na jakiś umierający szlak koło Colesberga ale tylko deszczem mnie poczęstował.

Wyszło całkiem nie źle 985km z prędkością 123,7 km/h. Okienko z prędkością miałem wyłączone podczas lotu. Radio na „czerwonej” częstotliwości. Nie ma się co rozpraszać.

Wczoraj nas Klaus zablokował na pasie tak, że musiałem z tylnym wiatrem startować. Dziś jeździł po pasie samochodem w tą i z powrotem.

Nerwy mu puszczają ;)

http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/champion.html?sp=2012&rt=olc&st=olc&c=ZA&sc

Ciekawe co konkurencja dziś zrobiła.