Wędrujące soczewki
poniedziałek, 29 listopada 2010
Wczoraj wyjechał Zdzich wraz z rodziną. Wcześnie rano wyruszyli samochodem do Johannesburga z mocnym postanowieniem powrotu w przyszłym roku.
Powitaliśmy natomiast Mariana. Będzie z nami prawie miesiąc.
Dzień spędziliśmy na kompletowaniu sprzętu i obserwowaniu nietypowych chmur. Te dziwne formacje meteorolodzy nazywają altocumulus lenticularis, co szybownicy tłumaczą jako chmury soczewkowe, lub po prostu soczewki. Z tym, że zwykle soczewki towarzyszą zafalowaniu typu orograficznego, związanego z nierównościami podłoża i jako takie stoją praktycznie w miejscu. Tutaj natomiast soczewki szybko przemieszczały się w kierunku przeciwnym do wiejącego wiatru. Z ziemi obserwowaliśmy dwa szybowce, które usiłowały penetrować okolicę w poszukiwaniu wznoszeń falowych. Raczej bez widocznych rezultatów.
Nad naszą częścią kontynentu zalega rozległy układ niżowy, który przez kilka następnych dni będzie powodował bezchmurną i wietrzną pogodę.